Natomiast kierownik małego biura podróży zajmującego się wyłącznie sprzedażą wycieczek krajowych pobiera wynagrodzenie w okolicach 2500-3000 złotych brutto. Kwota 10 tys. złotych może pojawić się w przypadku kierownika dużego biura podróży, które organizuje wyjazdy zagraniczne. Biura podróży zatrudniają również rezydentów.
Inżynier budowy dostanie miesięcznie od 5000 zł do 7.500 zł brutto. Z kolei stanowisko młodszego architekta to już tylko od 3000 zł do 7000 zł brutto miesięcznie. Starszy architekt to już jednak od 10.000 zł do 17.000 zł brutto/msc. To pokazuje, jak ważny pod względem wynagrodzeń jest rozwój i awans w sektorze budowlanym.
Biura Podróży Reklama W wywiadzie dla tygodnika „Manager Magazin”, na który powołuje się niemiecki portal branży turystycznej Reisevor9, prezes REWE – właściciela DER Touristik Lionel Souque krytykuje rząd za udzielenie wsparcia Grupie TUI i Grupie FTI .
na obszarze kraju, poza granicami kraju. Podróże służbowe krajowe oraz podróże służbowe zagraniczne, odbywane w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę, wiążą się z poniesieniem dodatkowych kosztów przez pracownika, dlatego pracownikowi przysługują: diety; zwrot kosztów przejazdów; zwrot kosztów dojazdów środkami
W dniu 25 maja 2018 r. weszło w życie nowe rozporządzenie Ministra Edukacji w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki, przystosowujące przepisy dotyczące organizacji wycieczek szkolnych do wprowadzonej reformy zmieniającej ustrój szkolny (zmiany wynikające z
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Foto: Jacob Lund / Shutterstock Nawet 1,5 tys. PLN można zaoszczędzić na pobycie w tym samym hotelu i w tym samym terminie w zależności od tego, jaką formę transportu wybierzemy. Polacy jeżdżą samiNiedawne badanie Mondial Assistance na temat preferencji urlopowych Polaków pokazuje niezbicie, że wciąż rośnie liczba ludzi, którzy samodzielnie planują swoje wakacje. Z raportu wynika, że spośród Polaków planujących zagraniczny wyjazd, aż 2,391 mln osób planuje zrobić to samodzielnie. To ponad 56 proc. wszystkich rodaków wyjeżdżających na wakacje do innego ciekawsze są dane z Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, zbierającego informacje z biur podróży. Wynika z nich, że w tym roku aż o 215,2 proc. r/r wzrosła liczba klientów, którzy w biurach podróży kupują tylko noclegi i wybierają opcję dojazdu na miejsce we własnym zakresie. Oczywiście, na polskim rynku ciągle rządzą pakiety lot plus hotel, ale wycieczki z własnym dojazdem to już 16,5 proc. rynku biur podróży. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z rewolucją?Fot. Kudla/Shutterstock Oferty w najlepszej cenie
Raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki opisujący sprzedaż wycieczek w biurach podróży w 45 tygodniu tego roku przyniósł informację o spadek sprzedaży tydzień do tygodnia o 15 procent. Z powodu jednoczesnego spadku bazy odniesienia sprzed roku zdołała się ona jednak utrzymać na poziomie sprzed roku (symboliczny wzrost o 0,1 procent). Jeśli chodzi o samą sprzedaż imprez lotniczych roczna dynamika wzrostu była również niewielka i wyniosła 2,5 procent, podczas gdy przed tygodniem notowano wzrost o 32 procent – relacjonuje, otwierając swoje cotygodniowe podsumowanie wydarzeń prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej. Czytaj też: „W biurach podróży Grecja goni Egipt”. Ilustruje ten wstęp wykresem dwuletniej dynamiki sprzedaży sporządzonym na podstawie raportów PZOT. Rainbow obsłuży 500 tysięcy klientów Zajmuje się dalej omówieniem wyników jakie ze swojej działalności opublikowała spółka akcyjna Rainbow Tours, właściciel biura podróży Rainbow. Raport na potrzeby Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie obejmuje trzy kwartały 2018 roku. To pierwszy dokument touroperatora – zauważa ekspert – który obrazuje rezultaty jego działalności w kluczowym okresie bardzo nietypowego dla turystyki wyjazdowej sezonu. Jak opisuje Betlej, w branży panuje duże zaniepokojenie wywołane zdaniem wielu jej przedstawicieli ofensywną polityką cenową biura TUI Poland, która może doprowadzić do istotnego osłabienia sytuacji finansowej niektórych organizatorów i branży jako całości. Problem jest tak poważny – przypomina Betlej – że PZOT wysłał do szefa niemieckiej organizacji zrzeszającej biura podróży i agentów turystycznych, Deutsche ReiseVerband, Norberta Fiebiga list zwracających uwagę na tę kwestię. Więcej: „Polscy touroperatorzy: Ktoś powinien zbadać, czy TUI gra uczciwie”. Jak pisze Betlej, sprawozdania finansowe Rainbow mogą stanowić punkt orientacyjny dla oceny całego rynku, choć trzeba pamiętać, że to biuro podróży najczęściej ma znacznie lepsze wyniki niż większa część pozostałych dużych podmiotów działających w turystyce wyjazdowej. Rainbow odnotował osiągnięcie po trzech kwartałach 1,364 miliarda złotych przychodów, co oznacza wzrost w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego o 15,4 procent. W tym ze sprzedaży imprez turystycznych przychody wyniosły 1,246 miliarda złotych, czyli o 16,6 procent więcej. Co ciekawe, liczba klientów wzrosła wyraźnie mocniej, bo o 22,6 procent, do 449,6 tysiąca. Oznacza to, że spadła średnia cena sprzedawanych wycieczek i to aż o prawie 5 procent – z 2905 do 2761 złotych. Prawdopodobnie – uważa Betlej – do końca roku liczba klientów Rainbow przekroczy pół miliona. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Zarazem raport pokazuje, że zyski firmy spadły wobec wyników zeszłorocznych o dwie trzecie. Wynik operacyjny obniżył się z 56,8 miliona do 19,8 miliona złotych, zysk brutto z 55 milionów do 17,6 miliona złotych, a zysk netto z 44,3 do 14,1 miliona złotych. Podobnie było z wynikami za sam III kwartał 2018, w którym przykładowo zysk netto obniżył się z 38,4 miliona do 13 milionów złotych. Po czwartym kwartale ostateczny zysk netto może się jeszcze nieco obniżyć do przedziału dużych wartości jednocyfrowych (w zeszłym roku wyniósł 36,1 mln złotych) – ocenia autor. W normalnej sytuacji – komentuje – rok tak istotnych spadków zysków śmiało mógłby zostać uznany za mocno nieudany. Warto jednak zwrócić uwagę na mocno okrągłe wypowiedzi w tym względzie innych organizatorów, które mogą świadczyć, że liczą się oni z zakończeniem tego sezonu stratą. Na tym tle wyniki Rainbow mogą okazać się jednymi z najlepszych w całej polskiej branży turystyki wyjazdowej. Atuty Rainbow Rainbow ratuje w trudnej sytuacji kilka atutów – pisze dalej Betlej. „Należy do nich bardzo duży udział wysoce rentownych wycieczek objazdowych, które w tym roku nie podlegały tak dużym przecenom jak masowe wycieczki typu sun & beach. Szczególnie godne uwagi są takie imprezy organizowane w krajach egzotycznych, które ponadto cechuje duża odporność na przyszły wzrost konkurencji ze strony tanich linii. Silnym atutem organizatora jest duża sieć sprzedaży własnej (salony, call center). Po przeliczeniu danych z raportu wynika, że w trzech kwartałach tego roku wniosła ona do wyniku grupy kapitałowej dodatkowe prawie 5 mln zysku netto. Wynika to ze znaczącego wzrostu sprzedaży w kanałach własnych, przy stosunkowo niskim jednoczesnym wzroście kosztów, co skutkowało bardzo niskimi krańcowymi kosztami sprzedaży (poniżej 4 procent)”. Jak dalej zauważa ekspert, Rainbow ratował się też „dość konserwatywną polityką cenową, co pozwoliło mu (…) chronić swoje marże”. Innymi słowy, nie ulegał presji i nie obniżał zbytnio cen wyjazdów, dzięki czemu może mniej, ale jednak na nich zarabiał. Szczególnie w okresie first minute. Przychody touroperatora z działalności hotelowej przyniosło po trzech kwartałach 10,6 miliona złotych przychodów, a zysk netto wyniósł 504 tysiące złotych. W sezonie letnim 2019 roku, po oddaniu do eksploatacji nowego hotelu o standardzie 5 gwiazdek organizator będzie dysponował 465 pokojami w dwóch hotelach własnych (4 i 5 gwiazdek) i jednym wynajmowanym w całości na 16 lat (4 gwiazdki). „Organizator planuje wprowadzanie do tego segmentu nowych obiektów, co spowoduje stopniowy, ale bardzo znaczący wzrost jego kontrybucji do wyniku Grupy Kapitałowej jako całości”. Cena ferii prawie bez mian O 4 złote w ostatnim tygodniu spadła średnia cena wyjazdu z biurem podróży na ferie (wyjazd między 28 stycznia a 3 lutego 2019 roku) – wyliczyła Traveldata na podstawie danych zebranych 15 listopada i porównanych z cenami z 8 listopada. Największe zniżki odnotowano na wyjazdy na Gran Canarię – o 147 złotych i do Hurghady – o 52 złote. Najistotniejsze wzrosty średnich cen miały z kolei miejsce w wypadku wycieczek na Fuerteventurę – o 118 złotych i na Turecką Riwierę – o 81 złotych. Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie na pięciu najważniejszych kierunkach w polskiej zimowej lotniczej turystyce wyjazdowej, przedstawia wykres. Miniony tydzień – objaśnia Betlej – przyniósł nieco większe od przeciętnej, czyli od 4 złotych, spadki cen wycieczek na najważniejszych kierunkach zimowych, czyli do Egiptu (o 30 złotych) i na Wyspy Kanaryjskie (o 18 złotych). Podobne zniżki średnich cen objęły też niektóre mniej masowe kierunki, jak Tunezja (Dżerba) – o 33 złote, Maroko (o 25 złotych) i Cypr (o 12 złotych). Na pozostałych kierunkach odnotowano dość solidne zwyżki, największe w Turcji – średnio o 81 złotych, a łagodniejsze w Portugalii i na Malcie – o 49 i 48 złotych. W wypadku Tunezji znaczny wzrost mógł mieć związek z chwilowym spadkiem cen w okresie o tydzień wcześniejszym – domyśla się ekspert. Również niewiele, bo o 6 złotych, wzrosła cena wyjazdu na ferie, jeśli porównać ją ze średnią ceną sprzed roku. To nieduża zmiana, jeśli wziąć pod uwagę – pisze Betlej – że cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu była większa niż przed rokiem o 12,5 procent. Na większe koszty organizatorów miał też wpływ kurs złotego, który dla rozliczeń turystycznych osłabł o prawie 2 procent. W rezultacie oba te czynniki powodowały, że średnia cena wycieczki powinna być o 85 – 95 złotych wyższa. Spośród dwóch najważniejszych kierunków zimowych (nie licząc egzotyki jako całości) – pisze Betlej – większą zwyżkę cen rok do roku ponownie wykazał Egipt, gdzie ceny przewyższały poziom z sezonu 2017/2018 średnio o 234 złote. Najwyraźniej podniosły się w skali roku ceny w Marsa Alam – o 321 złotych, a kolejny raz najmniejszy wzrost średnich cen wycieczek zanotowano w Szarm el-Szejk – o 131 złotych. Na Wyspach Kanaryjskich zwyżka średnich cen rok do roku była tym razem znacznie mniejsza i wyniosła średnio 24 złotych. Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie średnie ceny wycieczek na Wyspy Kanadyjskie podniosły się jednak o 55 złotych, a w odniesieniu do Egiptu obniżyły o 9 złotych. Na mniej masowych kierunkach największą zwyżkę dwuletnią odnotowano w Maroku – o 190 złote, a największy spadek na Cyprze – o 1117 złotych. TUI trzymał niskie ceny Największe, ale i tak stosunkowo niewielkie zniżki średnich cen w porównaniu z ubiegłym sezonem Traveldata odnotowała w ofertach Neckermanna Polska i Coral Travel – po około 10 złotych. Średnie ceny w ofertach innych biur wzrosły natomiast od 28 do 291 złotych – opisuje prezes Traveldaty. W bezwzględnym poziomie cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w wypadku 12 zimowych kierunków i trzech kategorii hoteli, najczęściej najniższe ceny miał TUI Poland (16 ofert, przed rokiem 12, z przed dwoma laty 5). Za nim uplasowała się Itaka (13 ofert, przed rokiem i dwoma laty po 10 ofert) i biuro Exim Tours (10 ofert, w latach poprzednich 10 i 7 ofert). W skali ostatniego roku najbardziej poprawiły pozycję w tej kategorii TUI Poland i Itaka. Przy tym najwięcej najniższych cen na hotele trzy- i czterogwiazdkowe miały Itaka i TUI Poland, a na pięciogwiazdkowe – TUI Poland. Do Egiptu najtaniej można było – według badania Traveldaty, jak relacjonuje Betlej – pojechać z Coral Travel (7 ofert) i Rainbow (3 oferty), a na Wyspy Kanaryjskie z Itaką (8 ofert) i Rainbow (6 ofert). „Nieco zaskakująco wysoka pozycja biura TUI Poland akurat w tym ujęciu wynika z tego, że ma ono albo jedyne, albo relatywnie korzystne oferty tylko na wycieczki do niektórych miejsc (Riwiera Turecka, Lanzarote, Dżerba, Portugalia i Maroko), co daje mu aż 14 wskazań na ogólną liczbę 16, podczas gdy na reszcie kierunków jego oferta zimowa wypada słabiej niż przeciętna (np. kierunki egipskie, większość kierunków kanaryjskich)”.
Trudno określić przeciętne zarobki pracowników biur podróży. Dlaczego? Ponieważ na ich wynagrodzenie składa się nie tylko pensja podstawowa, ale również prowizja. Prowizja ta z kolei zależy od sprzedanych produktów, czyli wycieczek. Może być naliczana indywidualnie bądź od obrotu całego biura. Z reguły wynosi 0,5-1% kwoty sprzedanej wycieczki. Ile zatem wynosi wynagrodzenie podstawowe? W przypadku sprzedawcy wycieczek waha się ono od 1000-1500 złotych netto. Z kolei specjalista ds. turystyki w dużym mieście może liczyć na zarobki w okolicach 2000-2500 złotych brutto. Natomiast kierownik małego biura podróży zajmującego się wyłącznie sprzedażą wycieczek krajowych pobiera wynagrodzenie w okolicach 2500-3000 złotych brutto. Kwota 10 tys. złotych może pojawić się w przypadku kierownika dużego biura podróży, które organizuje wyjazdy zagraniczne. Biura podróży zatrudniają również rezydentów. Ich zarobki zależą w dużej mierze od doświadczenia oraz od kraju, do którego zostają przez biuro wysłani. Zwykle zarabiają ponad 1 tys. euro miesięcznie. Pracodawca zapewnia im przelot, ubezpieczenie, a także zakwaterowanie. Pracowaliście kiedyś w biurze podróży? Jeśli tak, podzielcie się z nami swoimi wspomnieniami w komentarzach.
Trwa nasz cykl, w którym codziennie prześwietlamy zarobki w poszczególnych branżach. Teraz czas na także:Prześwietlamy zarobki urzędników"Nasza kasa 2012" - tak zarabiają prawnicyKosztowny krakowski urzędnik w delegacjiSiła regionu To branża, która w Małopolsce ma szczególne znaczenie. - Na południu regionu są miejsca, gdzie praktycznie wszyscy żyją z turystyki - mówi Elżbieta Kantor, dyrektor Departamentu Turystyki, Sportu i Promocji Urzędu Marszałkowskiego. Dodaje, że w Małopolsce jest 480 hoteli, do tego dochodzi 6 tys. przewodników, tysiące osób zatrudnionych w gastronomii i ulicznym handlu. Wtóruje jej Leszek Zegzda, prezes Małopolskiej Organizacji Co roku turyści zostawiają u nas 10 miliardów złotych. Turystyka stanowi 9 proc. naszego PKB, podczas gdy w skali całego kraju to ledwie 6 proc. - wskazuje. I dodaje, że dlatego zyski z turystyki są duże, bo nasz region obfituje w liczne atrakcje dla zwiedzających. Średnia nie jest dobraŚrednia zarobków w tej branży imponująca wcale nie jest. Z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak wynika, że to 2 853 zł brutto. O 30 proc. mniej niż dla Polski ogółem. - Wynika to ze specyfiki branży - tłumaczy Sylwia Rębisz z Sedlak&Sedlak. Opowiada, że dominują w niej pracownicy wykonujący prace proste, jak sprzątaczki i pokojowe oraz pracownicy usług osobistych, tacy jak kucharze i kelnerzy. - Ich zarobki nie należą do wysokich - tłumaczy. I tak - w 2012 r. średnia pensja kucharzy zatrudnionych w hotelarstwie, gastronomii i turystyce oscyluje wokół kwoty 2 175 zł natomiast kelnerów - 1 650 zł. Wiele osób zatrudnionych w turystyce to studenci oraz osoby sezonowo dorabiające do pensji. Są np. przewodnikami po mieście, a po sezonie szukają zatrudnienia w innych branżach niż podatkuInna sprawa, że do tych zarobków nie są wliczane napiwki, które wynoszą czasem wielokrotność kwoty podstawowej. Basia, kelnerka pracująca w restauracji na krakowskim Rynku, oficjalnie zarabia 1,2 tys. zł, ale nie ukrywa, że w sezonie dochodzi do tego średnio 200 zł dziennie napiwku. W letnich miesiącach zarabia więc dodatkowo 3 tysiące zł. I jest to pensja, której nie musi nigdzie zgłaszać ani płacić od niej podatku. W jeszcze lepszej sytuacji są artyści uliczni, którzy stoją przebrani na krakowskim Rynku. Przez godzinę pracy w ich kieszeniach i kapeluszach ląduje od 30 do 100 zł. - Tylko że w zimie i niepogodę nasza praca nie ma większego sensu - mówi jeden z nich. Najbardziej charakterystyczne dla tej branży jest to, że praca w niej jest sezonowa. Właściciel stacji narciarskiej w styczniu czy lutym zarobi 50 tys. zł, ale potem do interesu będzie dokładał. Podobnie jest z właścicielami górskich pensjonatów. Spadek dochodów poza sezonem odnotowują restauracje, nawet te w Krakowie. Wiesław Walicki, szef Krakowskiej Izby Turystyki, zauważa, że wielkie miasta najchętniej turyści odwiedzają na wiosnę i jesienią. - W upalne miesiące letnie wolą wybrać się do Krynicy czy na Podhale - Magdalena StokłosaIle zarabiamy w Małopolsce?W turystyce da się dobrze zarobić, ale w sezonie. Największe zarobki mają właściciele stacji narciarskich. Najniższe dochody mają 000 zł Właściciel stacji narciarskiej, Sądecczyzna. W sezonie, w dobrym miesiącu. Poza sezonem nie zarabia w ogóle 16 000 zł Dyrektor hotelu, Krynica. Duży i ekskluzywny hotel. Dyrektorzy mniejszych zarabiają od 3 do 16 tys. zł brutto 15 000 zł Właściciel wypożyczalni narciarskiej, Sądecczyzna. Tyle zarabia na rękę w sezonie narciarskim, w dobrym miesiącu 6 000 zł Właściciel biura podróży, Kęty. Tyle zarabia średnio (brutto), a w sezonie nawet kilkanaście tys. W zawodzie od 12 lat, własne biuro - od 7 lat 5 000 zł Instruktor narciarski, Sądecczyzna. Z 10-letnim doświadczeniem. Tyle zarabia w sezonie. Stawki godzinowe od 40 do 100 zł 4 500 zł Szef kuchni, Tarnów. Z 14-letnim stażem pracy, w bardzo znanej, dobrej restauracji w mieście. Ma umowę o pracę 4 500 zł Przewodnik po muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim. Ma własną działalność gospodarczą. Tyle zarabia w szczycie sezonu 4 500 zł Menedżer hostelu, Kraków. Pracuje przy Rynku. Kwota brutto. W hostelach pracuje od ośmiu lat, zaczynał od pięciu złotych za godzinę 3 700 zł Kelnerka, Kraków. W restauracji na Rynku Głównym. W tym 1,2 tys. pensja zasadnicza. Pracuje 14 razy w miesiącu po 12 godzin 3 600 zł Artysta uliczny, Kraków. Pracuje na Rynku Głównym. Zarabia od 30 do 100 zł za godzinę. Jeśli stoi tylko w weekendy zarobi do 3600 zł 3 600 zł Przewodnik po Parku Narodowym, Ojców. Praca na umowę-zlecenie lub dzieło, w sezonie. Poza sezonem do 1800 zł 3 500 zł Kierowca meleksu, Kraków. Tyle średnio zarabia w sezonie. Przejażdżka to 150 zł, z tego ma dla siebie 45 zł. Dziennie ma 10 przejażdżek 3 500 zł Pracownik stacji narciarskiej, Zakopane. Praca sezonowa, na umowę-zlecenie. Stawka godzinowa to 9-10 złotych 3 500 zł Pracownik wypożyczalni sprzętu narciarskiego, Zakopane. Pracuje w sezonie turystycznym, na umowę-zlecenie 3 200 zł Didżej w klubie, Kraków. W klubach dostaje średnio ok. 150-700 zł za imprezę. Tyle zarobi (na rękę, bez umowy) grając w weekendy 3 000 zł Barman w klubie nocnym, Kraków. Kwota na rękę. Tyle dostaje pracując tylko dwa razy w tygodniu. W tym 2 tys. to pensja, tysiąc napiwki 4 000 zł Przewodnik, Tarnów. Ciężkowice, Pieniny. Tyle jest w stanie zarobić w lecie - kiedy oprowadza wiele wycieczek. W pozostałych miesiącach to ok. 1000 zł. Zimą jeszcze gorzej. Średnia stawka za godzinę oprowadzania to 60 zł. Ma 10-letni staż pracy. 2 160 zł Pilot w autokarze. Pracuje w Eurolines, na trasach zagranicznych. Ma pilnować grupę na postojach, liczyć pasażerów itd. 2 500 zł Instruktor narciarski na jednym ze stoków pod Tarnowem. Ma 10-letni staż pracy, to dla niego praca dodatkowa, tylko w zimie 2 400 zł Muzyk "do kotleta". Śpiewa w Zakopanem. Za wieczór dostaje 120 zł na rękę (bez umowy), za 20 nocy wychodzi 2,4 tys. na rękę 2 100 zł Recepcjonista, Zakopane. Pracuje w hotelu, ma umowę o pracę, pracuje na pełny etat, cały rok. Staż pracy nie ma znaczenia 1 900 zł Pracownica biura podróży, Chrzanów. Trzyletni staż pracy. Raz w roku jako bonus dostaje tygodniowe wczasy 1 800 zł Przewodnik, Olkusz. Oprowadza po mieście, dostaje 60 zł za jedną wycieczkę, oprowadza ok. 30 razy w miesiącu 1 450 zł Recepcjonistka, Tarnów. W dużym, bardzo ekskluzywnym hotelu w mieście. Ma 4-letni staż pracy w branży 1 400 zł Sprzedawczyni oscypka, Zakopane. Pracuje na Krupówkach bez umowy, dostaje od pracodawcy pieniądze do ręki 1 300 zł Kelner, Tarnów. W restauracji hotelowej. Ma 8-letni staż pracy w zawodzie. Do tego dochodzą napiwki - 200-300 zł za miesiąc 1 150 zł Portier, Tarnów. Pracownik w bardzo dobrym tarnowskim hotelu. Mężczyzna pracuje w tym zawodzie już od 20 lat 1 120 zł Pracownik informacji turystycznej, Kraków. Praca na umowę-zlecenie, stawka godzinowa to 8 zł. Pracuje codziennie po ok. siedem-osiem godzin 1 120 zł Recepcjonista, Kraków. W aparthotelu (wynajem apartamentów) przy Rynku Głównym. Trzymiesięczne doświadczenie. Zarabia 7 zł za godzinę 1 000 zł "stacz" zapraszający do restauracji, Kraków. Pracuje przy Rynku Głównym, na czarno. Zachęca do odwiedzenia jednej z restauracji. Ma 6 zł za godzinę 900 zł Hostessa, Kraków. Pracuje głównie w mieście, np. na konferencjach i bankietach. Ma 15 zł za godz., ale studiuje dziennie, bierze więc zlecenia tylko czasami 700 zł "Zaganiacz" do klubu, Kraków. Dostaje na umowę-zlecenie 10 zł za godzinę, ale pracuje tylko w piątkową i sobotnią noc. To praca dorywcza, do stypendium 700 zł Parkingowy, Oświęcim. Osoba zachęcająca kierowców do wjazdu na parkingi przy Muzeum Auschwitz-Birkenau. Dostaje od 600 do 800 zł miesięcznie Napisz:[email protected]Ile powinieneś zarabiać? Weź udział w Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń i porównaj swoje zarobki z ofertyMateriały promocyjne partnera
Wakacje wykupione w biurze podróży są wygodne. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Wszystkie formalności są załatwiane przez pracownika, jesteśmy ubezpieczeni i objęci opieką rezydenta na miejscu. Pracownik biura podróży jest także doradcą w kwestii wyboru wakacji naszych marzeń, który pomoże przebrnąć przez dżunglę ogłoszeń hotelowych. Tak, by planowany urlop spełnił nasze oczekiwania, a przeznaczone na ten cel pieniądze, nie poszły w błoto. Jednak nie wszystko złoto co się świeci ; ) Wakacje z biurem podróży krok po krokuJako doświadczeni i zapaleni podróżnicy przedstawiamy Wam praktyczne porady dotyczące tego jak wybrać wycieczkę w biurze podróży i na co zwrócić uwagę podczas rozmowy i ustalania warunków urlopu. Przejdźmy zatem przez cały proces krok po kroku! Obecnie duże firmy turystyczne potrafią wynegocjować takie ceny hoteli i lotów, że koszt naszych wakacji z biurem podróży, nie jest wcale wyższy, niż ten samodzielnie organizowany. Zacznijmy od początku: Dla kogo są wyjazdy z biurem podróży? Nie każdy korzysta z usług touroperatorów. Część ludzi lubi organizować swoje wakacje na własną rękę. A już dla prawdziwych globtroterów to ujma na honorze, lecieć na zorganizowane wakacje, do tego jeszcze all inclusive. Kto zatem korzysta z usług biur podróży? Wakacje z biurem podróży są przede wszystkim dla ludzi, którzy nie mają czasu buszować po internecie, w poszukiwaniu tanich lotów i najtańszych możliwych noclegów. Opcja biura podróży jest dla zapracowanych, którzy choć w wakacje chcą odpocząć, zrelaksować się i nie musieć o nic martwić. Promocje na wczasy i wakacje Porównaj ceny wycieczek i oferty biur podróży: Plusów jest więcej. Wybierając wycieczkę z biurem podróży mamy świadomość, że nad wszystkim będzie czuwać biuro podróży, które termin wylotu, dokładną godzinę wylotu, na dzień przed planowanym opuszczeniem hotelu a także zatroszczy się o dokumenty. W cenę jest również wliczony transport do hotelu, który czeka na nas po wylądowaniu. Jeśli wybrany obiekt jest sporo oddalony od lotniska, turyści indywidualni albo muszą wypożyczyć auto, albo czekać na miejscowy transport publiczny (który uwaga, może nie kursować nocą), albo skorzystać z taksówki – zazwyczaj „za miliony monet”. Lecąc z biurem podróży takie „atrakcje” mamy zapewnione w cenie wyjazdu. Idąc dalej. Wakacje z biurem podróży dla rodzin z dziećmi Wypoczynkiem z biurem podróży są najczęściej zainteresowane rodziny z dziećmi, którym także zależy na wygodzie i bezpieczeństwu. W razie czego, na miejscu jest rezydent do którego można zgłosić się z problemem. W hotelach często są animacje przeznaczone dla najmłodszych, place zabaw oraz inne atrakcje. Każde większe biuro podróży w wybranych resortach ma swoje opiekunki, które w naszym wolnym czasie, aktywnie go wypełniają dzieciakom. Z usług biur podróży korzystają nie tylko rodziny z dziećmi… Seniorzy oraz osoby, które po raz pierwszy wybierają się w zagraniczną podróż, chętnie korzystają z usług biur podróży. Wówczas bez obaw, co do znajomości języków obcych i miejscowych obyczajów, mogą udać się na wakacje. Właściwie są trochę prowadzone za rękę, od momentu wylotu, aż po powrót do domu. Nawet chcąc zwiedzić okolicę – wykupując wycieczki fakultatywne, otrzymują przewodnika posługującego się językiem polskim. Wszystko jest zgłoszone i załatwiane w biurze podróży oraz u rezydenta na miejscu. Zaplanuj swój urlop i wybierz odpowiednie biuro podróży – Zobacz jak przygotować się na rozmowę z doradcą turystycznym! Jeśli planujesz zatem spędzić urlop i wakacje korzystając z oferty biura podróży przejdźmy krok po kroku przez proces załatwiania formalności i wykupywania wycieczki. Jak przeprowadzić rozmowę w biurze podróży? Pracownicy biur podróży to nie wróżki. Owszem są od tego by doradzić klientowi najlepszą i najbardziej spełniającą ich oczekiwania ofertę. Aczkolwiek określenie byle było ciepło, tanio i fajnie jest trochę zbyt ogólne i niewystarczające. Każdy z nas oczekuje pod tym wyrażeniem czegoś innego. Idealnie byłoby wiedzieć czego się chce. Pomóc może chociażby kierunek do którego chcemy się udać, kraj, część wybrzeża, wyspę, cokolwiek. To zawęża już obszar poszukiwania. Dobrze jest określić mniej więcej termin wylotu i długość pobytu oraz to czy interesują nas wczasy, czy objazdowe zwiedzanie. Przy okazji zobacz także jak wybrać biuro podroży aby być zadowolonym ze swojego urlopowego wyjazdu. Wyżywienie podczas urlopu Kolejną kwestią jest wybór rodzaju wyżywienia – czy w ogóle ma być, czy interesuje nas jedynie śniadanie lub opcja HB (śniadanie i obiadokolacja) albo all inclusive (trzy posiłki, przekąski, napoje). Wybór noclegu podczas wyjazdu z biurem podróży Jeśli chodzi o standard noclegu, to warto raczej powiedzieć o swoim budżecie, który pozwoli wyłonić mniej więcej ilość gwiazdek hotelu, na który nas stać. Określenie takiego pułapu od razu dokonuje selekcji dostępnych kierunków, klasy hotelu a także opcji wyżywienia. Ostanie, choć wcale nie mniej ważne jest określenie dodatkowych życzeń, które uwzględni dla nas pracownik biura podróży – czy hotel ma znajdować się przy plaży, czy ma mieć atrakcje w postaci zjeżdżalni, placu zabaw czy aquaparku oraz jak daleko będzie do centrum rozrywkowego miasta, jeśli planujemy imprezy aż po świt. Wszystko to pomoże dobrać odpowiednią dla nas ofertę. Na co zwracać uwagę wybierając ofertę wakacyjną? Jest parę takich kwestii, nad którymi musimy się pochylić przed podpisaniem umowy na wyjazd z biurem podróży. Na wstępie: Po pierwsze trzeba celować w solidne biuro podróży, wpisane na listę Polskiej Izby Turystyki z ustabilizowaną pozycją na rynku. To pomoże nam uniknąć przykrych sytuacji, które miały miejsce w przeszłości. Kondycja finansowa tych największych touroperatorów jest do sprawdzenia w internecie. To jeszcze nie wszystko. Termin podróży Musimy ustalić kiedy mają się odbyć nasze wakacje. Termin wyjazdu ma zdecydowany wpływ na jego cenę. Jeśli mamy małe dzieci i chcemy zapłacić jednak mniej to warto celować w terminy przed szczytem sezonu (połowa czerwca – połowa września). Maj – po majówce i czerwiec – przed zakończeniem roku szkolnego oraz wrzesień – październik to nadal ciepła pogoda w krajach nad basenem Morza Śródziemnego. Tak samo w przypadku starszych osób, które źle mogą znosić letnie upały, lepszym wyborem będzie wyjazd przed lub po sezonie. Temperatury na południu Europy bywają męczące dla osób starszych i dzieci. Nie każdy to zniesie i nie każdy to lubi. Sprawdź czy nie ma monsunów i huraganów… Jak wyjechać na wakacje z biurem podróżyW przypadku kierunków pozaeuropejskich, trzeba sprawdzić, czy w wybranej destynacji czasem nie trwa okres huraganowy lub monsunowy – sprawdź gdzie teraz jest burza! Oczywiście są kierunki sprzedawane praktycznie przez cały rok – np. Egipt, Wyspy Kanaryjskie czy Turcja, ale trzeba pamiętać, że teraz nie jest tam na tyle ciepło, by się kąpać bez problemu w morzu. A godzin słonecznych, w ciągu dnia jest jednak mniej. A co z przylotem i wylotem? Warto także pamiętać, że wykupując tygodniowy pobyt w danym miejscu, trzeba odliczyć pierwszy i ostatni dzień na podróż. Loty czarterowe odbywają się w takich godzinach, kiedy pozwala na to regularny ruch powietrzny i godziny wylotów zazwyczaj są mało dogodne. Oznacza to w praktyce tyle, że pierwszego dnia możemy wylecieć dopiero późnym popołudniem lub wieczorem i na miejscu być nawet po północy (dłuższe loty – dalsze destynacje), a w dzień wylotu mieć samolot z samego rana. Niestety w każdej umowie jest to wyraźnie powiedziane, że pierwszy dzień i ostatni naszej wycieczki są przeznaczone w całości na podróż. Dodatkowo wykupując wakacje pół roku przed czasem, nie sugerujmy się podanymi, orientacyjnymi godzinami wylotów. Przez ten czas mogą się nawet kilkukrotnie zmienić. Ostateczna godzina wylotu będzie podana na kilka dni przed wylotem, o czym powinien poinformować pracownik biura. I na koniec – nie, pani w biurze podróży nie ma wpływu na cały ruch lotniczy na świecie i nie może przesunąć naszych godzin wylotu. Lokalizacja hotelu Lokalizacja jest ważna zarówno kiedy chcemy odpocząć w ciszy i spokoju, jak i wtedy kiedy chcemy zwiedzać okolicę albo lecimy się wyszaleć w dyskotekach. Z pomocą służy nam Google Maps, Google Earth oraz Google Street View. To właśnie dzięki nim zobaczymy ile faktycznie metrów trzeba będzie dreptać do plaży i czy czasem przed usytuowanym tuż przy plaży hotelu, nie przebiega ruchliwa ulica, albo co gorsza autostrada… Takich smaczków raczej nie podadzą Wam w biurze podróży. Odległość hotelu od plaży i innych atrakcji Na mapach widać jak na dłoni, czy obok nie ma przypadkiem malowniczego wysypiska śmieci, czy innego mało interesującego obiektu. Warto „pochodzić” sobie z Google Street View, chociażby tylko w pobliżu naszego hotelu. Widać wówczas, czy w okolicy są restauracje, sklepy oraz inne przejawy miejskiego życia. Jedynie co, to na tych zdjęciach słabo widać nachylenie terenu i czasem może się na miejscu okazać, że nasza noclegownia jest położona na dość wysokim wzniesieniu. Zwróć uwagę na opis lokalizacji Zwrócić uwagę trzeba na opisy oferty w stylu – ustronna, spokojna okolica, bo to czasem oznacza, że nasz ośrodek będzie położony pośrodku niczego… Trudno będzie się stamtąd wyrwać, no chyba że wypożyczymy samochód, albo dociera tam jakakolwiek komunikacja miejska. Jeśli nie, to pozostaną nam jedynie romantyczne spacery po okolicy. Wówczas również będziemy skazani na hotelową restaurację oraz ich ceny. Z kolei położenie w samym centrum turystycznego kurortu może wiązać się z uciążliwościami nocnego życia – dudniące dyskoteki z grającą muzyką do samego rana oraz pijane towarzystwo tłuczące się po nocach. Odległość hotelu od lotniska Jeszcze jednym aspektem może być odległość naszego hotelu od lotniska. Szczególnie dla rodzin z dziećmi oraz osób, które z jakiś powodów nie mogą wsiąść do autokaru. Transport do obiektów, przy wykupieniu wycieczki w biurze jest zapewniony. Jednak są miejsca wakacyjne, które mają hotele porozsiewane po całym obszarze i podróż do hotelu może zająć nawet kilka godzin. Tym bardziej jak jeden autobus rozwozi po kolei wszystkich turystów do ich noclegowni. To w przypadku rodzin z dziećmi może być bardzo uciążliwe. Kiedy jednak nie możemy wsiąść do zwykłego autokaru i potrzebujemy specjalnego transportu (osoby starsze i niepełnosprawne), wówczas trzeba będzie dodatkowo za to zapłacić. W biurze podróży niestety skasują sobie za to dodatkowo, ale z góry będzie wiadomo jaka to kwota. Z kolei wsiadając do taksówki, nigdy do końca nie wiemy czy nie przepłacamy. Ważne by przed kursem umówić się z taksówkarzem na konkretną sumę. Standard hotelu czyli ile gwiazdek to już „luksus”? Jeśli chodzi standard hoteli, to bywa różnie… Kategoryzacja w krajach arabskich jest zazwyczaj zawyżona. Obiekt 3 gwiazdkowy w Polsce to nie te same warunki w Egipcie, czy nawet Grecji. Raczej jest to tendencja zniżkowa. Jeśli więc zależy nam na komforcie musimy celować w co najmniej cztery gwiazdki. Czystość w krajach Morza Śródziemnego jest trochę inaczej postrzegana, niż u nas i też trzeba o tym pamiętać. Kiedy jednak nie zależy nam na wygodach i krytym basenie, możemy spokojnie wykupić sobie miejscówkę w hostelu lub skorzystać z pokojów typu ekonomicznego – za najniższą możliwą cenę. Jednak wielkość, wyposażenie i ich umiejscowienie może odbiegać od regularnych pokojów. Trzeba też być przygotowanym na to, że np widok z okna będzie na ścianę drugiego budynku, czy też w skrajnych przypadkach na śmietnik… Zwróć uwagę na zdjęcia pokoi hotelowych Po drugie zdjęcia pokazywane w katalogach i na stronach internetowych pokazują zazwyczaj te najlepsze pokoje, apartamenty i suity. Prawie nigdy nie ma na nich standardowego pokoju, który może wyglądem „nieco” od nich odbiegać. Do tego dochodzi jeszcze przysłowiowy fotoszop i podrasowywanie kolorów zdjęć, tak by miejsce wydawało prawdziwym rajem na ziemi. Warto zwrócić uwagę szczególnie na zdjęcia łazienek, jeśli są ok to raczej reszta pokoju też powinna być w porządku. Ta część naszej kwatery bywa znakomitym papierkiem lakmusowym całego obiektu. Fotki hotelu często są robione z korzystnego miejsca i nie pokazują wszystkiego, a basen czy ogród pod odpowiednim kątem ciągną się w nieskończoność. Za sejf w pokoju przeważnie trzeba dopłacić, jak i za ręczniki basenowe oraz minibar. Reszta – lodówka, tv, ręczniki łazienkowe i klimatyzacja (poza sezonem czasem płatna) są w większości bezpłatne. Hotele o wyższym standardzie Cztero i pięcio gwiazdkowe obiekty z reguły są wyposażone w baseny, siłownie oraz inne atrakcje, oferują także wieczorne animacje. Na wyższym lub niższym poziomie, ale zawsze można iść zobaczyć co się dzieje, szczególnie jak wybraliśmy ustronne położenie i nie bardzo jest gdzie się ruszyć wieczorami. Warto przyjrzeć się, co dokładnie jest w cenie naszego pobytu, a za co trzeba będzie dopłacić. Przeważnie korty tenisowe, golf i usługi SPA są płatne. Minigolf, ping-pong, siatkówka, czy kosz oraz wszystkie aerobiki i inne zabawy animatorów są w cenie. Z parkingiem bywa różnie, tak samo zazwyczaj darmowy internet owszem jest ale bardzo słaby, albo dostępny tylko w lobby. Sprawdź kiedy zaczyna i kończy się doba hotelowa Jeszcze jednym punktem, o którym wczasowicze nie wiedzą lub nie pamiętają – to że doba hotelowa zaczyna się od 12-13, czasem 14-15, a wymeldowanie jest do godziny 10-11. A z godzinami lotów różnie bywa. Dlatego czasem można przedłużyć dobę hotelową, za dodatkowe kilkadziesiąt euro. Przy wymeldowaniu w niektórych krajach jest pobierana także opłata klimatyczna (od tego roku np. w Grecji). Im więcej gwiazdek ma nasz hotel, tym stawka jest większa. Wyżywienie na wczasach z biurem podróży Najczęściej nasi rodacy są zainteresowani pakietem all inclusive, za który trzeba dopłacić, ale w zamian oprócz trzech głównych posiłków mamy w cenie także przekąski, słodycze i lody bez ograniczeń oraz napoje, w tym również alkohol (przeważnie miejscowy). W tym miejscu trzeba się jednak mocno zastanowić – jeśli jedziemy na wakacje by poleżeć na plaży, czy przy basenie z drinkiem w ręku lub nie zamierzamy ruszać się z ośrodka, to opcja AL będzie idealna. Kiedy chcemy zwiedzać i przede wszystkim próbować lokalnych przysmaków to wybierzmy opcję HB lub tylko same śniadania. Nie ma co się czarować kuchnia hotelowa, gotuje pod turystów i rzadko kiedy można na stołówce znaleźć coś miejscowego. Trzeba tylko pamiętać, że przy wyborze śniadań i obiadokolacji – przy tym drugim posiłku napoje będą płatne dodatkowo. Ważne też jest dopytać o to jak wyglądają same posiłki, bo śniadania w formie bogatego stołu szwedzkiego, to zupełnie inna bajka, niż śniadania kontynentalne (dżem plus rogalik/bułeczka). Opinie innych gości o danym hotelu Najlepiej wybrać obiekt z polecenia naszej rodziny lub znajomych, którzy tam wcześniej byli. W internecie i owszem są portale specjalizujące się w zbieraniu opinii gości hotelowych, lecz jak to w sieci nie są one do końca miarodajne. Tu każdy może wylać swoje gorzkie żale, jak i kiedy chce. Można więc natknąć się na łowców pękniętych płytek przy basenie, poszukiwaczy pajęczyn pod łóżkiem i innych odkrywców dziur w całym. Piszą więc ci poszkodowani o monotonnym wyborze dań na śniadanie – ciekawe co sami jedzą w domu, na co dzień i co jeszcze można podać na śniadanie prócz pieczywa, wędlin, serów, kiełbas i jajek. Inni z kolei są oburzeni brakiem schabowego w egipskiej restauracji, a przecież grupa Polaków tu przyjechała. Hitem jest brak karpia na wigilijną kolację w środku Azji. Warto przed wyjazdem jednak trochę poczytać o danym kraju, jego kulturze i zwyczajach. Znajdą się także rzetelne opinie o hotelach i tymi warto się interesować. Czasem podróżni naprawdę ostrzegają, że np. trwa obok hotelu jakiś wyjątkowo upierdliwy i hałaśliwy remont, i wygląda że szybko się nie skończy, bo zrywają nawet płyty betonowe z ziemi. Mogą niepokoić powtarzające się zastrzeżenia co do czystości. Turyści z reguły też się dzielą opiniami o pobliskich restauracjach, odległości do przystanku autobusowego, cenie biletów czy kosztu kursu taksówką na lotnisko. Warto więc do nich zajrzeć, ale samemu myśleć i wysuwać wnioski. Dużą zaletą tego typu serwisów jest również możliwość dołączania prawdziwych, amatorskich zdjęć z wybranego obiektu. Wówczas widzimy, jak na dłoni, jak co wygląda – bez upiększeń. Ubezpieczenie na wyjazd wakacyjny Podstawowe ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków jest zawsze w cenie wycieczki z biurem podróży (zapytaj o to!). Jedynie kwota w przypadku uszczerbku zdrowia czy samej śmierci, może być wyższa w przypadku podwyższenia składki ubezpieczenia. Bagaż również jest ubezpieczony tylko na symboliczną kwotę w podstawowym zestawie. Jeśli więc martwimy się o nasze walizki, czy raczej sprzęt który do nich zapakowaliśmy, można wykupić droższe ubezpieczenie. W samym pakiecie jest czasem także wliczone OC oraz zwrot kosztów rezygnacji. Jednak z tego wszystkiego najbardziej warto inwestować w polisę pokrywającą większą sumę kosztów leczenia i ewentualnego transportu do kraju, bo to przeważnie jest potem strasznie drogie. Gdzie kupić ubezpieczenie na wakacyjny wyjazd? Niebawem rozwiniemy ten temat. Gdzie kupić wycieczkę? W biurze podróży czy w internecie? Dobre pytanie, a odpowiedź jak kij, wszystko ma dwa końce. W internecie oferty często mają niższą cenę, niż w przypadku zakupu ich w miejscowym biurze. Wiąże się to z tym, że ofertę wybieramy sami i nie ma nikogo do naszej obsługi. Jednak jeśli mamy jakieś pytania, lub chcemy konkretny typ pokoju, to musimy udać się do biura. Internetowe rezerwacje, jak to przy elektronice, czasem nie wchodzą do systemu i potem okazuje się że my zapłaciliśmy, a już na dzień dobry, nie ma nas na liście do odprawy na lotnisku, albo np. w hotelu nic nie wiedzą o naszym pobycie. Oczywiście to skrajnie rzadkie przypadki, ale się zdarzają. Plusem tego rodzaju rezerwacji jest szybkość ich finalizacji, no i to że nie musimy ruszać się z domu. Jak wybrać hotel i wyżywenie na wakacjach – Zobacz kiedy rezerwować wyjazd aby trafić na dobrą pogodę! Idąc z kolei do biura, nie dość że rozmawiamy z człowiekiem, który może doradzić/odradzić, to jeszcze w razie czego jest do kogo się zwrócić. Osoba pracująca w biurze dopilnuje, by naszą rezerwację wszędzie pozgłaszać, wydrukuje czy też prześle dokumenty podróży i odpowie na dodatkowe pytania. Minusem są nieco wyższe ceny, od tych które widzimy w sieci. Wybór należy więc do nas. Jak planować i kiedy rezerwować wakacje zagranicą? Duch last minute umarł już kilka lat temu. Obecnie kiedy etap wakacji first minute kończy się, już po tygodniu, maksymalnie dwóch tygodniach wchodzi promocja na last minute. A przecież założeniem samej idei last minute była wyprzedaż ostatnich (dosłownie ostatnich) miejsc na poszczególnych kierunkach. Tak by biuro nie puściło samolotu z pustymi fotelami. Wówczas na dwa-trzy dni przed wylotem, po okazyjnej cenie mogliśmy kupić fajną wycieczkę. Z tym, że też bez przesady – zazwyczaj w hotelach ze średniej i niższej półki. Nie ma nic za darmo. W tej opcji nie mogliśmy wybierać ani miejscowości, ani hotelu, ani standardu pokoju, ani długości pobytu, ani oczywiście terminu. Po prostu możemy wziąć urlop już za dwa dni, jesteśmy gotowi do pakowania i lecimy. W korzystnej cenie – ale coś za coś. Obecnie last minute zaczyna się dwa-trzy miesiące przed sezonem letnim i fantastycznych obniżek jakoś nie widać. Jeśli więc jesteśmy zdecydowani na konkretny hotel, wiemy że w danym okresie weźmiemy urlop to lepszą opcją wydaje się first minute. Wtedy szukamy interesujących nas wakacji w okresie grudnia-stycznia (zobacz gdzie jechać na wakacje w styczniu), by latem wylecieć na wymarzony urlop. Wówczas mamy możliwość przyoszczędzenia. Do wyboru jest wtedy zazwyczaj pełna oferta wszystkich hoteli oraz różnych standardów w pokojach. Miejsc jest sporo, a atrakcyjne wczasy nie są jeszcze przebrane i wykupione. Do tego często biuro dokłada gwarancję najniższej ceny, która daje nam zapewnienie, że jeśli koszt naszych wakacji zejdzie jeszcze na niższy pułap, to oddadzą nam tą różnicę. Jeśli chcemy taniej kupić upatrzony kierunek, czy wybrany hotel, wówczas celujemy w terminy przedwakacyjne – zawsze jest taniej, przed lub po sezonie. Zimowe egzotyczne wyjazdy do ciepłych krajów opłaca się kupować już w lipcu – sierpniu, kiedy ich ceny są jeszcze atrakcyjnie zaniżone. Z kolei jeśli marzy nam się Afryka lub Azja latem, wówczas podobnie do europejskich kierunków poszukiwania najlepiej rozpocząć pod koniec roku lub w styczniu.
ile zarabia właściciel biura podróży